W pracy z klientami staram się towarzyszyć, a nie prowadzić. Podejście TSR — Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach — wyznacza kilka zasad, którymi kieruję się w każdej sesji.
Bez teorii i etykiet
Świadomie rezygnuję z narzucania gotowych wyjaśnień czy diagnoz. Przyjmuję postawę niewiedzy – uważnie słucham Twojej historii, zamiast wkładać ją w z góry przygotowane ramy.
Skupienie na przyszłości
Zamiast roztrząsać przeszłość, pytam: Jak chciałbyś, żeby wyglądało Twoje życie, gdy trudność przestanie przeszkadzać? Wspólnie precyzujemy obraz preferowanej przyszłości i określamy, po czym oboje poznamy, że jesteś bliżej celu.
Budowanie rozwiązań, nie „naprawianie problemów"
Wiem, że uporczywe analizowanie kłopotów potrafi je wzmacniać. Dlatego koncentruję się na tworzeniu nowych, konkretnych kroków prowadzących do zmian, których pragniesz.
Wydobywanie Twoich zasobów
Pomagam odkryć sytuacje, w których problem był mniejszy lub nieobecny, oraz mocne strony, które już masz. Dzięki temu kierujesz uwagę na to, co działa, i wzmacniasz poczucie sprawczości.
Problem to doświadczenie, nie fakt
Traktuję Twoją perspektywę jako unikalny punkt widzenia — bez oceniania. Razem przekładamy Twoje wartości (np. bezpieczeństwo, spokój, satysfakcję) na mierzalne cele, które stają się kompasem w dalszej pracy.
Moim zadaniem jest towarzyszyć Ci w odkrywaniu zasobów i krok po kroku pomagać w budowaniu rzeczywistości, w której chcesz żyć — bez nadawania etykiet, za to z pełnym szacunkiem dla Twojej autonomii.
