Dlaczego walka z emocjami nie działa?
Nasz mózg przez setki tysięcy lat ewoluował jako narzędzie przetrwania — nie szczęścia. Skanował otoczenie w poszukiwaniu zagrożeń, porównywał nasz status w grupie i nieustannie planował, jak zdobyć więcej zasobów. To działało znakomicie w paleolicie.
Problem polega na tym, że żyjemy dziś, a nie w jaskini. Ten sam mechanizm, który chronił naszych przodków przed drapieżnikami, dziś generuje niepokój o przyszłość, krytykuje nas za każdy błąd i sprawia, że tracimy satysfakcję z tego, co mamy. Im bardziej próbujemy te myśli i emocje kontrolować lub wyeliminować, tym mocniej do nas wracają.
W swojej pracy z klientami często obserwuję ten wzorzec: człowiek spędza ogromną energię na unikaniu trudnych uczuć — i właśnie przez to nie może żyć tak, jak chce.
Czym jest terapia akceptacji i zaangażowania (ACT)?
ACT (Acceptance and Commitment Therapy) to podejście terapeutyczne oparte na badaniach naukowych, które łączy elementy mindfulness z pracą nad wartościami i działaniem. W odróżnieniu od niektórych innych nurtów, ACT nie koncentruje się na zmienianiu treści myśli — interesuje nas raczej zmiana relacji z nimi.
Kluczowe pytanie w ACT nie brzmi: „czy ta myśl jest prawdziwa?", ale: „czy skupianie się na tej myśli pomaga mi żyć tak, jak chcę?"
Trzy filary, na których opiera się ACT
Akceptacja
Robienie miejsca na trudne emocje — bez walki i bez poddawania się im. To nie rezygnacja, to świadomy wybór obecności z tym, co jest.
Wartości
Odkrycie, co naprawdę jest dla nas ważne — i kierowanie się tym w codziennych wyborach, niezależnie od nastroju czy okoliczności.
Zaangażowane działanie
Podejmowanie kroków zgodnych z wartościami — nawet gdy nie czujemy się na to w pełni gotowi i nawet gdy towarzyszą nam trudne emocje.
Dwie wersje szczęścia — i dlaczego to ważne
W pracy terapeutycznej warto rozróżnić dwa znaczenia słowa „szczęście". Pierwsze to przyjemne uczucia — i jak każde uczucie, szybko mijają. Drugie — rzadziej omawiane — to życie bogate, pełne i sensowne. To drugie nie zależy od tego, czy właśnie czujemy się dobrze. Zależy od tego, czy działamy zgodnie z tym, co dla nas naprawdę ważne.
Kiedy przestajemy gonić za nieustannym „dobrym samopoczuciem" i zamiast tego skupiamy się na sensownym działaniu, trudne emocje przestają być przeszkodą — stają się po prostu częścią drogi.
Jak wygląda terapia ACT w praktyce?
W sesjach ACT pracujemy m.in. z technikami uważności (mindfulness), ćwiczeniami pomagającymi „odczepić się" od natrętnych myśli, a także z odkrywaniem i porządkowaniem wartości — tego, co nadaje życiu sens. Nie chodzi o to, żeby czuć się lepiej na siłę. Chodzi o to, żeby żyć pełniej — nawet gdy jest trudno.
Terapia akceptacji i zaangażowania sprawdza się szczególnie dobrze przy lęku, przewlekłym stresie, wypaleniu, trudnościach w relacjach oraz w sytuacjach kryzysowych, kiedy ktoś czuje, że „utknął".
Chcesz spróbować pracy w nurcie ACT?
Jeśli czujesz, że trudne emocje coraz bardziej ograniczają Twoje życie — zapraszam na pierwszą sesję. Razem możemy sprawdzić, czy to podejście będzie dla Ciebie odpowiednie.
Dowiedz się więcej o terapii indywidualnej →
Inspiracją do napisania tego artykułu był wykład dr. Russa Harrisa — autora książki The Happiness Trap i jednego z czołowych propagatorów ACT na świecie. Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje terapii ani porady specjalistycznej.
